Portretowa sesja na łące | Zdjęcia z Olą, odsłona 2ga

Na blogu już od dobrych dwóch tygodni wisi wpis z pierwszą odsłoną zdjeć z Olą, zdjęć, których tworzenie dostarczyło mi niesamowicie wiele frajdy i z których jestem bardzo zadowolona. Puściłam w internetowy świat pierwszą wersją, wypadałoby też podzielić się efektami drugiej odsłony, która powstała na sam koniec naszego spotkania, gdy czas już naglił, Oli przypomniała się obecność zielonej sukienki leżącej na samochodowym siedzeniu, a mi w głowie dźwięczało przekonanie, że nie mogę nie wykorzystać sytuacji. Tym sposobem nastąpiła szybka zamiana stroju odeszłyśmy kilka metrów dalej i stworzyłyśmy jeszcze kilka nieplanowanych kadrów, tak podobnych, a jednak odmiennych od tych nad którymi pracowałyśmy przez ostatnią godzinę. To jak wyszło zostawiam do oceny już Tobie.

Dodaj komentarz